Dlaczego warto mieć wysoką temperaturę ciała (prawie) niezależnie od tego jak się ją osiągnie?

Dlaczego utrzymywanie optymalnej temperatury ciała jest ważne samo w sobie?

Jednym z powodów dla którego powinniśmy utrzymywać wysoką temperaturę ciała (37.0-37.1*C) i nieco niższą w nocy ( około 36.3-36.6*C) jest fakt, że nasz organizm wytwarza różnego rodzaju enzymy, które działają optymalnie w dość wąskim zakresie temperatur. Jeśli mocno odejdziemy od normy, to te enzymy nie będą działać aż tak skutecznie jak w temperaturze do której zostały “zaprojektowane”. Według Steave Richfield‘a ważne jest by utrzymywała się różnica temperatury między dniem a nocą, bowiem niektóre enzymy działają lepiej w niższej temperaturze.

Dlatego znaczenie terapeutyczne ma nawet utrzymywanie wysokiej temperatury za dnia za pomocą gorącego prysznica, bardzo grubych ubrań (założonych zaraz po prysznicu). Co ciekawe, utrzymywanie wysokiej temperatury ciała również obniża poziom hormonów stresu, bowiem jednym z mechanizmów wykorzystywanych przez nasze ciało do utrzymywania metabolizmu (m.in. temperatury ciała)  jest wytwarzanie adrenaliny. Ray Peat wspomniał, że niektórzy ludzie produkują 20-30 razy więcej adrenaliny niż normalni ludzie. Jeśli będziesz robił to pierwszy raz, możesz zaliczyć duży spadek energii, bowiem Twój organizm może wreszcie od wielu lat się odstresować.

Mechanizm ten można wykorzystać również w nocy jeśli mamy zmęczenie nadnerczy (adrenal fatigue) – do spania ubieramy się  bardzo ciepło, jeśli normalnie śpi się w piżamie, to warto dołożyć do tego jeszcze grube wełniane skarpetki, dres z 3 paskami i czapkę.  Taki nienapędzany hormonami stresu sen będzie bardziej regenerujący, będziemy mieć również “zapasy” hormonów stresu do wykorzystania za dnia, co może sprawić, że będziemy czuli się lepiej. Warto również zadbać o zapasy węglowodanów na noc.

Jak podwyższam swoją temperaturę z rana?

 

Od 2 dni mam takąporanną rutynę: Jem śniadanie, które zawiera zarówno białko jak i węglowodany np. jajka + owoce, ser feta + pomidory, owoce, piję mocną kawę z solą i cukrem, Biorę suplementy: Thiroyd, B complex, idę pod prysznic, po prysznicu ubieram się ciepło (zakładam moją niesłynna kurtkę). Jakbym miał to bym zabrał jeszcze olej kokosowy, ale aktualnie go nie mam… To sprawia, że szybko się budzę i mózg zaczyna mi pracować na bardzo wysokich obrotach. Zauważyłem wyraźną korelację między moją temperaturą a samopoczuciem… 36.6*C z którym się budzę nie jest złe, ale dużo bardziej produktywny jestem gdy rozgrzeję się do 37.2.*C. Im szybciej się rozgrzeję, tym więcej dnia spędzam w produktywnym stanie.

Artykuły na podobny temat

Comments

Trackbacks

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *