Dlaczego powinieneś unikać kiszonek jeśli masz niedoczynność tarczycy?

W kręgach osób odżywiających się paleolitycznie i “prymitywnie” kiszonki (czyli sfermentowane warzywa) cieszą się dużą popularnością. Czy jednak osoby mające niedoczynność tarczycy powinny spożywać duże ilości kiszonej kapusty, kiszonych ogórków, jogurtów i kefirów?

 

Dr. Ray Peat sugeruje, że nie jest to najlepsze rozwiązanie. Dlaczego? Powodem jest kwas mlekowy, które powstaje w trakcie fermentacji (beztlenowej utylizacji węglowodanów). Ten kwas mlekowy który my zjemy będzie później przerobiony w wątrobie. W tym procesie będziemy zużywać energię i “moce przerobowe” wątroby. Moce przerobowe, które  w wielu przypadkach już są nadużyte.  Dlaczego mielibyśmy dostarczać naszemu ciału specjalnie substancji, która obciąży pracę wątroby ( a jak wiemy to w wątrobie dochodzi głównie do konwersji T4 w aktywną formę hormonu tarczycy – T3).

Jako ciekawostkę można dodać, że w czasie fermentacji1 jednostki glukozy wytwarzane są 4 jednostki ATP (energii), jednak by zamienić kwas mlekowy na powrót w glukozę, potrzeba aż 6 jednostek ATP. Jest to więc proces z natury niewydajny.

Cykl Cori

Nie zrozum mnie źle, nie oznacza to, że nie możesz od czasu do czasu zjeść ogórka kiszonego, zsiadłego mleka czy surówki z kapusty kiszonej, nie traktuj tego jednak jako codzienną terapię.

Artykuły na podobny temat

Comments

  1. Ateora says

    Tak jakoś trzeba to pogodzić bo zwykle chorej tarczycy towarzyszą chore jelita, a trudno wyleczyć jelita a potem je utrzymać w zdrowiu bez jogurtów (samemu robionych) i od czasu do czasu kiszonek.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *